Początki fotoreportażu wojennego

Pierwsze fotografie wojny nie były reportażem, nie były też pełnym dokumentem. To było dzieło nadwornego fotografa królowej Wiktorii. Widok dzielnych żołnierzy imperium w orientalnej, krymskiej scenerii miał poprawić nastroje Brytyjczyków, coraz bardziej zaniepokojonych doniesieniami korespondentów prasowych. „The Times” opisywał porażki, choroby, brak opieki medycznej, bałagan aprowizacyjny w armii sprzymierzonych. Wszystko to nie istniało w raportach wojskowych oraz ministerstwa wojny. Wysłany w 1855 roku na Krym Roger Fenton robił zdjęcia na terenie działań wojennych, ale przypominają nam teatralne inscenizacje w wielkomiejskim atelier.

Fot. Roger Fenton, za Biblioteka Kongresu

Określenie – fotoreporter wojenny – nie pasuje do tych czasów i nie oddaje charakteru pracy Fentona. Kadry przedstawiają sceny statyczne, sytuacje i miejsca ograniczone to tych, gdzie mógł dotrzeć wóz-ciemnia. Najbardziej dramatyczne z kilkuset ujęć jego autorstwa, to zdjęcia żołnierskich grobów oraz doliny usianej setkami wystrzelonych pocisków. „Posprzątane” już pobojowisko pod Bałkaławą – W tym spokojnym miejscu, rosyjska artyleria dokonała rzezi kawalerzystów brytyjskiej lekkiej brygady. Pełniejszy obraz wojny znalazł się natomiast w osobistych zapiskach fotografa.

Fenton wywiązał się ze swego zadania. W Anglii i Francji zrobiono wystawy jego zdjęć, ale zostały one szybko zapomniane. A we wspomnieniach znanych osób sesję z oglądania jego wojennych fotografii odnotowywano jedynie jako chwilową ciekawostkę wieczoru. Jeśli był dokumentalistą to wyobrażeń dworu, doraźnych pragnień rządu i życia obozowego oficerów, a nie śmiercionośnego konfliktu. W tym samym czasie krymskie relacje Russella, publikowane przez „The Tiemsa”, miały siłę obalić rząd jej królewskiej mości.

Fot. Roger Fenton, za Biblioteka Kongresu

Początki fotoreportażu wojennego zawdzięczamy niezależnym fotografom, którzy w połowie XIX wieku opuścili swoje atelier. Byli brytyjskimi podróżnikami albo korespondentami amerykańskiej prasy.

Prawdziwszą relację z wojny krymskiej stworzyli fotografowie spółki Robertson, Beato and Co. We wrześniu 1855 roku James Robertson wyruszył do Bałkaławy i zrobił zdjęcia zdobytego przez armię sprzymierzonych rosyjskiego Sewastopola. Pokazywał zniszczenia wojenne, rozbite umocnienia, porzucony sprzęt, co dawało bardziej realistyczny obraz zmagań. Tak jak Fenton unikał obrazu ofiar walk, ale jego prace mają wymiar i nośność fotoreportażu.

Fot.  James Robertson, za MN w Warszawie
Fot. James Robertson

Robertson fotografował także Indie oraz Chiny podczas 2. wojny opiumowej. Jednak najbardziej znane zdjęcia dalekowschodnich zmagań wykonał jego wspólnik i szwagier – Felice Beato. Beato nie unikał fotografowania scen drastycznych, to znaczy dokumentowania miejsc i śladów takich wydarzeń. Najważniejsze w jego twórczości jest jednak to, że świadomie wybierał i układał w pożądanej kolejności kadry. Przeniósł na fotografię zmagań wojennych nawyk tworzenia narracji fotograficznej z cykli podróżniczych wydawanych przez Robertson, Beato and Co. Powstały pierwsze fotoreportaże wojenne.

W tym samym czasie w Ameryce trwała wojna secesyjna. W latach 1861-1865 korespondenci i fotografowie stworzyli tysiące depesz, relacji i fotografii wojny. Najważniejszymi fotografami tego czasu byli: Thomas C. Roche, William Pywell, Timothy H. O’Sullivan, Alexander Gardner oraz Matthew Brady.

Brady prowadził studio fotograficzne. Zaczął fotografować ludzi w mundurach. Wielokrotnie on i jego pracownik – Alexander Gardner wyruszali w stronę frontu. W 1862 roku po bitwie pod Antientam Brady pokazał zdjęcia pola walki w galerii na Brodway’u. Dzięki niemu dalekie okrucieństwo wojny po raz pierwszy dotarło do publiczności. Krytycy i widzowie byli poruszeni.

Fot. Matthew Brady, za Wikipedia

Śmierć konfederata Fot. Matthew Brady

W trzeciej ćwierci XIX wieku niezależne obrazy wojny zaczęły docierać do opinii publicznej. Narodził się reportaż wojenny. Na powstanie zawodu fotoreportera wojennego trzeba było zaczekać do lat 30. XX wieku.

____________

Roger Fenton
(1819-1869) Urodził się w rodzinie bankiera. Studiował prawo w Londynie. Później zajął się studiami malarskimi, a od roku 1849 także fotografią. Założył Królewskie Towarzystwo Fotograficzne. Był nadwornym portrecistą, fotografował architekturę i osiągnięcia XIX-wiecznej techniki, np. konstrukcje mostów. Dzięki zleceniu dworu zasłynął jako kronikarz wojny krymskiej. Określenie – fotoreporter wojenny nie pasuje do jego czasów i nie oddaje charakteru pracy Fentona. Kadry przedstawiają sceny statyczne, sytuacje i miejsca ograniczone to tych, gdzie mógł bezpiecznie dotrzeć wóz ciemnia. Chory na cholerę fotograf musiał wrócić do kraju w 1855 roku. Zajmował się fotografią jeszcze do początku lat 60.

James Robertson
(1813-1888) Brytyjski fotograf, od 1843 roku mieszkał w Stambule. Podróżował fotografując pejzaże, tworzył panoramy i minireportaże z krajów śródziemnomorskich i Imperium Otomańskiego. We wrześniu 1855 roku robił zdjęcia zdobytego przez armię sprzymierzonych rosyjskiego Sewastopola. Tak jak Fenton unikał obrazu ofiar walk, ale jego prace mają wymiar i nośność reportażu. Fotografował także Indie i Chiny podczas wojny opiumowej. Od 1854 roku Rebertson prowadził spółkę fotograficzną z brytyjskim fotografem Felice Bato i jego bratem Antonio (
Robertson, Beato and Co.) reprodukującą orientalne panoramy. Ożenił się z siostrą wspólnika, miał trzy córki. Zmarł w Japonii w czasie pracy.

Zdjęcia Robertsona znajdują się także w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.

Felice (Felix) Beato
(1833? -1907) Urodził się na wyspie Korfu. Należał do pierwszych fotografów Dalekiego wschodu. Z powodzeniem pracował w spółce
Robertson, Beato and Co. Po roku 1860 zakończył współpracę z Robertsonem i fotografował tylko z bratem. Stworzył panoramy fotograficzne, fotografował cykle pejzażowe, sceny rodzajowe oraz osoby. Dokumentował wojnę opiumową w Chinach i otwierającą się na świat Japonię (także w czasie wojny domowej – Boshin). Handlował fotografiami, meblami i pamiątkami z Dalekiego Wschodu. O atrakcyjności zdjęć świadczy fakt, że cześć fotografii Bato sprzedawała długo później spółka Stillfried & Andersen.

Matthew Brady
(1822-1896) Urodził się w stanie Nowy Jork w rodzinie irlandzkich emigrantów. Uczył się fotografii w najlepszych amerykańskich szkołach i pracowniach. Jako zdobywca wielu nagród reprezentował USA na wystawie światowej. Właściciel studia fotograficznego. Choć nie był pierwszym fotografem wojny secesyjnej, to jako pierwszy w 1862 roku zdecydował się pokazać publiczności grozę bitwy Antietam zarejestrowaną fotograficznie. Wystawa w Galerii Brooklin stała się głośna. Nie pracował na zlecenie dworu lub rządu, jak wcześniejsi dokumentaliści działań wojennych (np. podczas wojny krymskiej). Był fotografem niezależnym i utrzymywał się ze swojego studia.

Alexander Gardner
(1881-1882) amerykański fotograf. Urodził się w szkockiej rodzinie. Miał zostać jubilerem. Interesował się chemią, optyką a później fotografią. Pracował jako dziennikarz prasy lokalnej. W 1958 roku na wystawie światowej w Londynie poznał Mathew Brady’ego. Zaczął pracę w Stanach Zjednoczonych w oddziale jego galerii oraz jako korespondent frontowy przy wojskach Unii. Początkowo zdjęcia ukazywały się pod nazwiskiem właściciela studia. Od roku 1862 Gardner prowadził własną pracownię i zdobył akredytację przy Armii Potomaku. Dokumentował najważniejsze osoby i wydarzenia kampanii. Portretował także Lincolna. W 1867 został oficjalnym fotografem spółki kolejowej Union Pacific. Ponownie zalazł się w najważniejszym dla Amerykanów miejscu, we właściwym czasie. Dokumentował krajobrazy kilku stanów, życie indian i budowę kolei przcinającej kontynent. Do końca życia prowadził studio w Waszyngtonie, ciesząc się sławą największego fotografa swoich czasów.

Poblikacje: „Gardner’s Photographic Sketch Book of the War” 1866

________

Podczas zmagań Północy i Południa wykonano od 8 do 10 tysięcy fotografii o charakterze reportażowym. Armie akredytowały setki fotografów, przeważnie pracujących dla prasy.