Fotografowie miast

Kolejne miasta odkrywają sceny ze swoich dawnych dni i dokumentalistów, którzy je uwiecznili. Udostępniane są fotografie z mniej lub bardziej zapomnianych archiwów. W Warszawie mogliśmy oglądać w tym roku dwie wystawy Willego Römera, w Kamieniu Pomorskim – Adolfa Bartelta, a w Białymstoku – Bolesława Augustisa.

Człowiek z Kamienia
Jednym z tych miast, w których historia miała się zacząć w 1945 r. był Kamień Pomorski. Włodarze komunistyczni, mimo kilkunastu lat władzy, czuli się tu tak niepewnie w otoczeniu historii i dawnych tradycji, że zaczęli wyburzać pozostałości starego miasta, by stawiać bloki. W latach 60. nie oszczędzono nawet kirkutu, który przecież wcześniej ocalał mimo władzy hitlerowców.

Od niedawna mieszkańcy Kamienia Pomorskiego zwykli uznawać historię miasta jako własną, a nie obcych. Do najważniejszych dokumentalistów życia miasta należy pierwszy w historii miasta fotograf – Adolf Bartelt. Zakład fotograficzny uległ zniszczeniu podczas walk niemiecko-radzieckich w marcu 1945 r. Sam fotograf zmarł miesiąc później. Część materiałów szczęśliwie zachowała się w Niemczech, dzięki Günterowi Kleyerowi. W kwietniu 2010 r. prof. Hans Dieter Wallschläger z Berlina  przekazał do Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej szklane negatywy Bartelta.

Szklany negatyw Adolfa Bartelta

Szklany negatyw Adolfa Bartelta - cmantarz ewangelicki. (Fot. za kamienpomorski.pl)

Na ujęciach sprzed 100 lat odnajdujemy scenki uliczne, nabrzeże portowe, rynek w Kamieniu Pomorskim, dwór w Szumiącej, wiejskie zabudowania, kościół w Mechowie.

Latem mogliśmy oglądać wystawę pt. „Historia zapisana na szkiełkach – Adolf Bartelt kamieński fotograf”. Grupa Edukacji Twórczej „Oswajanie Sztuki”  przygotowała odbitki ze starych negatywów oraz podkast z fotografiami Bartelta na stronie muzeum Ziemi Kamieńskiej.

Człowiek z Syberii
W 2004 r. dwaj chłopcy odnajdują na strychu negatywy w rolkach i na szklanych płytach. Fotoreporterowi lokalnej gazety Grzegorzowi Dąbrowskiemu udaje się rozpoznać zbiór i określić jego znaczenie – to kompletne archiwum jednego autora Bolesława Augustisa – przedwojennego fotografa. Dąbrowski zabezpiecza i konserwuje materiały, a zdjęcia publikuje „Gazeta Wyborcza”. Później pokazyno je też na wystawie „Fotografie Białegostoku z lat 1935-1939” (do 15 września).

Rodzina Bolesława Augustisa, potomkowie zesłańców z 1863 r. przybyli z Syberii do Białegostoku dopiero w 1932 roku. Dwudziestolatek z doświadczeniem fotograficznym szybko znalazł pracę w zakładzie przy rynku. W 1935 r. otworzył własny zakład fotograficzny przy ul. Kilińskiego. Fotografował mieszkańców w atelier oraz przy pracy. I to są chyba najciekawsze zdjęcia. Był uzdolniony, mógł też oglądać radziecką prasę i filmy z kręgu „Człowieka z kamerą”.

Fot. Bolesław Augustis

W zakładzie fryzjerskim. Fot. Bolesław Augustis (za fotopolis.pl)

„Łapał” także niedzielnych spacerowiczów. Był to powszechny sposób pracy przedwojennych fotografów – zdjęcie i wręczenie wizytówki zakładu.

Po wkroczeniu Sowietów w 1939 r. ojciec fotografa zostaje aresztowany. Przepada bez wieści. Na początku następnego roku zabierają także Bolesława. Mija pół wieku, a historia się powtarza, kolejny z rodu Augustisów zostaje wysłany na Syberię.

Zgłasza się do armii Andersa i wraz z nią przez Iran opuszcza Związek Radziecki. Walczy we Włoszech. Demobilizacja zastaje go w Anglii. Nie wraca do Białegostoku i komunistycznej Polski. Być może nie chce po raz trzeci trafić na Syberię. Decyduje się na emigrację do Nowej Zelandii. Już nigdy nie ogląda swoich zdjęć.

Berlińczyk – okupant Warszawy
Notka o wystawie dokumentalnych fotografii Willego Römera była chyba pierwszą na tym blogu, w jakiej Niemiec pojawił się w roli pozytywnej. Jakże inna od drugowojennej była ta okupacja, po przejęciu Warszawy przez armię kajzerowską w 1916 r. To wtedy pojawił się polski samorząd miejski i uniwersytecki. Album towarzyszący wystawie wzbogacony jest o historię tych wydarzeń oraz oraz tekst o społeczności żydowskiej Warszawy w początkach XX wieku.

Fot. Willy Römer

Widok przed kościołem św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Fotografia Willy’ego Römera z 1916 r. (za „Dom Spotkań z Historią” )

***

Są takie chwile, w których amatorzy fotografii i rzemieślnicy stają się artystami lub dokumentalistami swoich czasów. Trzeba też szczęśliwego zbiegu okoliczności, by fotografie zachowały się. Dzięki takim momentom, odrobinie szczęścia i pracy konserwatorów mogliśmy tego lata obejrzeć dawny Kamień Pomorski, Białystok i Warszawę.

__________

Adolf Bartelt
(1856-1945) niemiecki fotograf rzemieślnik. Urodził się w Kamieniu Pomorskim. Pod koniec XIX wieku założył pierwszy zakład fotograficzny w Kamieniu Pomorskim, przy Domstrasse 214. Zamrł w Kołomąciu niedaleko Gryfic.

Bolesław Augustis
(1912-1995) – urodził się w Nowosybirsku w rodzinie zesłańców z 1863 r. Polski fotograf. W latach 1935-1940 prowadził zakład fotograficzny w Białymstoku. Aresztowany przez NKWD ponownie trafił na Syberię. Ewakuowany z armią Andersa. Walczył we Włoszech. Po wojnie pozostał na emigracji, trafił do Nowej Zelandii. Tam ożenił się z Polką. Nie wrócił zawodowo do fotografii, zajął się budownictwem. Zmarł w Nowej Zelandii.

Willy Römer
(1887-1979) niemiecki fotograf niezależny i prasowy. Od 1903 roku zajmował się fotografią, najpierw w Berlińskim towarzystwie fotograficznym a później (1908-1912) u Karla Deliusa w Paryżu. W latach 1915-1918 zmobilizowany. Po wkroczeniu Niemców na ziemie polskie i białoruskie fotografował życie codzienne mieszkańców. Po powrocie do Berlina fotografował rewolucję. W latach 20. XX wieku był współwłaścicielem i przejął firmę Photothek. Po dojściu Hitlera do władzy firmę zamknięto. W 1942 roku został wysłany do pracy w hitlerowskiej gazecie w Poznaniu. W 1945 fotografował zniszczony Berlin.
Pozostawił po sobie ponad sto tysięcy negatywów na szkle i celuloidzie.

Warszawa 1916

W warszawskim „Traffic-club” mogliśmy oglądać wystawę kilkudziesięciu fotografii niemieckiego żołnierza i fotografa amatora stacjonującego w 1916 roku w Warszawie. Willy Römer miał stać się jednym z najlepszych fotografów niemieckich W okupowanym mieście fotografował życie codzienne biednych dzielnic i powszechnie panujący w czasie tamtej wojny głód.
W lipcu „Dom Spotkań z Historią” wydał album „Miasto na szklanych negatywach. Warszawa 1916 w fotografiach Willy’ego Römera”.


Willy Römer
(1887-1979) niemiecki fotograf niezależny i prasowy. Od 1903 roku zajmował się fotografią, najpierw w Berlińskim towarzystwie fotograficznym a później (1908-1912) u Karla Deliusa w Paryżu. W latach 1915-1918 zmobilizowany. Po wkroczeniu Niemców na ziemie polskie i białoruskie fotografował życie codzienne mieszkańców. Po powrocie do Berlina fotografował rewolucję. W latach 20. XX wieku był współwłaścicielem i przejął firmę Photothek. Po dojściu Hitlera do władzy firmę zamknięto. W 1942 roku został wysłany do pracy w hitlerowskiej gazecie w Poznaniu. W 1945 fotografował zniszczony Berlin.
Pozostawił po sobie ponad sto tysięcy negatywów
na szkle i celuloidzie.