Poza fotografiami – Tim Mantoani

To ludzie wielkiego formatu, poznajcie ich! – wydaje się krzyczeć Tim Mantoani ustawiając Polaroida  20×24 cale. Na jego portretach fotograficy pozują z odbitkami swoich najbardziej znanych zdjęć. Nierozpoznawalne, w większości, twarze zostają wciągnięte w sferę własnego dzieła.

Dokument o fotografikach
Mantoani upamiętnił największych reporterów, fotografików, fotografów – tych którzy  zawsze pozostają poza kadrem. Widzimy portrety portretujących: miasta i naturę, ludzi i zwierzęta, przywódców i uciekinierów, artystów i demonstrantów.

fot. za mantoani.com

Autor projektu pozuje przy swoim Polaroidzie 20x24 cale. Fot. za mantoani.com

Autografy
Na kartach albumu zreprodukowano odbitki w skali 1:1, z ich naturalnymi kliszowymi ramami. Są opisane i sygnowane przez fotografików. Nie ma jednak wrażenie amatorskiego albumu z autografami. Widać perfekcję techniczną i dobry kontakt z portretowanymi. Jednolitość stylistyczna portretów w atelier pozwala złagodzić różnice osobowości i rozbieżne stylistyki dzieł.

W orbicie wielkich Elwis, Al Wertheimer, Tim Mantoani. Fot. Tim Mantoani (za mantoani.com)

W orbicie wielkich Elwis, Al Wertheimer, Tim Mantoani. Fot. Tim Mantoani (za mantoani.com)

To już drugi poważny album Tima Mantoaniego, lecz dopiero nim :) wkroczył w orbitę największych tuzów świata fotografii. Na szczęście dla nas, to nie tyko notes z autografami oraz nowojorskie wydarzenie towarzyskie. To wciągający dokument i próba zmierzenia się z samym medium.

Steve McCurry, jego Afganistan i świat

To jemu zawdzięczamy obraz wojny afgańsko-rodzieckiej. Był pierwszym fotografem, któremu udało się przełamać blokadę informacyjną i izolację terenów ogarniętych wojną. Znał już kraj. Jego debiutancki reportaż z 1979 r. to portret grupy. To czarno-biała opowieść o oddziale mudżahedinów Abdula Ralufa walczących z chwiejącym się już komunistycznym rządem. Niestety najgorsze miało dopiero nadejść.

Fot. za stevemccurry.com

Steve McCurry i Abdul Raluf. 1979 r. Podczas kolejnych wizyt fotograf jeszcze bardziej przypominał Afgańczyka. (Fot. za stevemccurry.com)

Afganistan
Rosjanie ruszyli na pomoc rządowi w Kabulu w nocy z 23 na 24 grudnia 1979 r. Po latach kolejnych sukcesów i ciągłej okupacji okazało się, że kontrolują właściwie tylko 25% kraju. Coraz brutalniejsze akcje przekształcają konflikt w wojnę totalną i tylko zwiększają opór mudżahedinów.  Po 1986 r. wspierani dostawami amerykańskiej broni Afgańczycy powoli przejęli inicjatywę. Wojna zakończyła się wycofaniem Rosjan  i upadkiem władzy komunistycznej w 1989 r.

Sharbat Gula

Zdjęcie dziewczynki o oczach w których przerażenie miesza się z nadzieją powstało wśród dziesiątek tysięcy uciekinierów do Pakistanu. Było wielokrotnie opisywane. Pochodzi z okresu najbrutalniejszych akcji wojsk radzieckich w Afganistanie. Terror coraz częściej stosowały też oddziały partyzanckie. To kraj milionowych ofiar lat 80. Dzisiejsze ofiary wydają się liczniejsze, bo na terenie Afganistanu działa wielu korespondentów, podczas okupacji radzieckiej świat poznawał tylko nieliczne kadry, w tym, Steva McCurry’ego. (Nie znaczy to czywiście, że dziś cierpienia ofiar wojny są mniejsze pisze o ilości komunikatów.)

W 2002 r. odnalazł Sharbat Gulę, bohaterkę  ze słynnego zdjęcia z 1984 r.  z okładki „National Geographic”.

Sharbat w 2002 r. zdjęcie na stronie portrecisty.

Sharbat w 2002 r. zdjęcie na stronie portrecisty.

Kuwejt wyzwolony, wojna odczarowana
W latach 80. McCurry fotografował życie codzienne i konflikty: walki w Bejrucie, wojnę irańsko-iracką. Dojrzewał. Był jednym z fotoreporterów, którzy pokazali pełny obraz pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Siły koalicji antysaddamowskiej wyzwoliły Kuwejt, a agencje fotograficzne zostały (niestety) zalane zdjęciami o charakterze przygodowym, podkreślających spektakularność działań albo fotogeniczność nowoczesnego sprzętu. McCurry pokazał brutalność, ofiary i następstwa wojny z 1991 roku. Nagrody World Press Foto (dla Turnley’a, McCurry’ego, Slagado) w pewnym stopniu odczarowało obraz tej wojny jaką wcześniej niosły media.

Jego kadry mogą przerazić. Wcześniej, jako portrecista pokazywał jak wojna odciska piętno na twarzach i w spojrzeniach bohaterów (galeria poniżej). Jako dokumentalista wojny potrafi być dosadniejszy i jeśli to konieczne nie unika drastyczności.

Ponownie Afganistan
Afganistan pozostaje pasją Steve’a i jednym z jego głównych tematów. Wracał tu w latach 90. podczas wojny domowej z Talibami, oraz po inwazji NATO w 2001 r.

Kolorowe zdjęcia pełne są brudu i krwi, które zastąpiły szorstką malowniczość czarno-białych kadrów przedstawiających walecznych mudżahedinów. Popatrzmy na zdjęcia rannych chłopców, popatrzmy na dziecko i karabin u stóp wojownika. Porównajmy też portrety dziewczyny z roku 1984 i  z roku 2002. Wojny trwają, McCurry nadal fotografuje, ale walka nie jest żadnym rozwiązaniem. Nadzieja mudżahedinów z roku 1979 mogła się udzielić młodemu fotografowi. Ten brodaty, uśmiechnięty fotograf ze zdjęcia dziś nie ma już złudzeń. Wojna to wojna.

Kolejna generacja Afgańczyków zna tylko walki bratobójcze albo obcą interwencję.

Świat
McCurry jest korespondentem wojennym a także reporterem i rasowym portrecistą. Potrafi zachwycać się ludźmi i światem. Pokazywać nam jego piękno, często bardzo surowe.
Więcej zdjęć na stronie reportera stevemccurry.com

_____
Steve McCurry (1950) Amerykanin urodzony w Filadelfii, mieszka w Nowym Jorku. Rozpoczął pracę reportera w latach 80. w Afganistanie. Zdecydował się na ryzykowną pracę w przebraniu i przemycanie negatywów.  Był pierwszy fotografem, który publikował reportaże afgańskie w zachodnich mediach. Dokumentował konflikt Irańsko-Iracki, walki w Bejrucie, wojny w w Zatoce Perskiej. Fotografuje: Azję, Afrykę i Amerykę. Wielokrotnie nagradzany, także World Press Foto 1984, 1991.