Limpkin – dzień dziecka

Początek lat 70. ubiegłego wieku. To wrotki królują na świecie. Dzieci w Ameryce dostają na „gwiazdkę” najczęściej te z butami i hamulcami. A ich rówieśnicy w Europie (na przykład na dzień dziecka) tańsze, przypinane do butów. Dziewczynka na wrotkach na ulicy miasta? To widok zwyczajny. Tyko ci żołnierze… I jakie to miasto?

Fot. Clive Limpkin (za clivelimpkin.com)

Patrol armii, Irlandia Północna ok. 1971 r. Fot. Clive Limpkin (za clivelimpkin.com)

Jakie miasto
Odpowiedź już nie będzie zwyczajna, w tamtym czasie to deklaracja. Jeśli fotoreporter podpisze zdjęcie – ulica w Derry, to prawdopodobnie opowiada się po stronie separatystów, katolików. Ulica w Londonderry to brzmienie zgodne nazwą oficjalną używaną przez władze i protestanckich, lojalnych poddanych brytyjskiej królowej. Irlandia Północna wrze. IRA atakuje nawet w Anglii.

Poprzestańmy na podpisie Limpkina: Patrol armii, Irlandia Północna ok. 1971 r.

Aresztowanie fotoreportera Clive Limpkina. (za clivelimpkin.com)

Clive Limpkina aresztowany podczas fotografowania manifstacji. (za clivelimpkin.com)

Niecodzienne
Limpkin pracuje jako reporter w lokalnych gazetach. Fotografuje życie codzienne i zdarzenia wyjątkowe. Ma oko (także szczęście) do kadrów niezwykłych. Cała scena zaczyna nabierać znaczeń symbolicznych.

Fotografia z 1973 r. – to nie zwykły „gol Bobby Charltona”, to ikona zwycięstwa, legenda zwycięstwa. 1983 r. ta miła pani w lekkiej, zwiewnej sukience to Żelazna Dama – „Margaret Thatcher przed siedzibą rządu”. 1961 r. – „Najsilniejszy człowiek świata” w okularach jak Chruszczow, o twarzy wykrzywionej wysiłkiem na granicy obłędu – ma dres z napisem CCCP.

Dzieci
Popatrzmy na inne zdjęcia Limpkina. Dokumentując codzienność często kieruje aparat na dzieci. Są dla niego pełnoprawnym uczestnikiem wydarzeń a sceny z ich udziałem mają tyle samo napięcia, co te z dorosłymi. Są pełne znaczeń i symboli.

„Dziecko na wadze”. Narodziny dziecka to radość i pełna opieka zgodna z najlepszymi wyobrażeniami o higienie i zdrowiu lat 70. ubiegłego wieku. Dzieci mają szansę na taką codzienność , jaką im zapewnimy. Chwile nudy podczas wystawnych ceremonii dorosłych. I chwile zdziwienia gdy na ulicę – miejsce codziennych zabaw – przybywają żołnierze. Moment zainteresowania Matką Teresą idącą przez irlandzką robotniczą dzielnicę.

Fot. Clive Limpkin (za clivelimpkin.com)

Przegrana w chłopięcych mistrzostwach w boksie, Sussex ok. 1969 r. Fot. Clive Limpkin (za clivelimpkin.com)

Widzimy też dzieci walczące. Widzimy nastolatków z Irlandii Północnej rzucających słoiki z farbą w wóz pancerny lub szykujących butelki z benzyną. Widzimy nastoletnich żołnierzy z Angoli nareszcie traktowanych poważnie przez dowódców i zachodnich dziennikarzy.

Demonstracje i starcia trwają lata, jak bitwa o Bogside opowiedziane przez Limkina, albo kolejne intifady. Rzucanie kamieniami staje się codziennością dla całej dorastającej generacji.

Widzimy też zwyczajne dziecięce emocje – przegraną w sporcie. Ale nie wiemy co gorzej smakuje sama porażka czy ból? I czy pod rękawicami ukryta jest wściekłość? Czy może łzy? Mam nadzieję że jedno i drugie.

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony fotografa clivelimpkin.com
_______
Clive Limpkin, zaczynał pracę jako reporter lokalnych gazet. Publikuje w: Daily Express, The Sketch, The Sun, Daily Mail. Pisze do The Sunday Times oraz The Observer. Jego książka „The Battle of Bogside” ukazująca trzyletnie walki uliczne w Irlandii Północnej została nagrodzona przez magazyn „Life” Medalem Roberta Capy. Fotografował ogarniętą wojną Afrykę (Angola) i pogrzeb Nassera w Egipcie. Obecnie podróżuje po świecie i prowadzi jak to nazywa dziennik – blog.

Pożegnania

Dzień zaduszny w oczywisty sposób skłania do wspomnień o tych, którzy odeszli. We wspomnieniach pomagają nam zdjęcia. Dokumentują zarówno wspólnotowy jak i osobisty wymiar śmierci, przedstawiając żegnających, także najbliższych. Podczas tych chwil, co chwila w kadrze pojawia się jakieś mała fotografia portretowa z czarną wstążka.
To jak próba przedłużenia obecności ale już początek wspominania.

Nie takie powroty
Nie takiego powrotu oczekiwały rodziny i przyjaciele. Te sceny powitania w kraju, pożegnania na wojskowym cmentarzu, a także wspomnień i odwiedzin znajdziemy na znakomitym foto-blogu „Denver Post”. Migawki z wojskowego cmentarza Arlington zrobione przez wielu fotografów kilku agencji układają się w przejmującą opowieść.

Fot. John Moore (za DenverPost.com)

Arlington 27 maja 2007, trzy miesiące od śmierci narzeczonego, zdjęcie Johna Moore’a/Getty Images (za DenverPost.com)

Garść zdjęć, garść wspomnień
Garść zdjęć Kuby Dąbrowskiego przywiezionych z Afganistanu opowiada o pożegnania poległego polskiego żołnierza. Koledzy żegnają kolegę, nazajutrz po jego śmierci w walce. Galeria na stronach Polityka.pl.

Fot. Kuba Dąbrowski (za Polityka.pl)

Koledzy żegnają kolegę. Baza Ghazni, Afganistan, 20 grudnia 2009 r. Fot. Kuba Dąbrowski (za Polityka.pl)

Modlitwa za żywych i umarłych
Fotoreportaż Johna Moore’a na stronach tygodnika „Life” przedstawia życie i posługę kapelanów armii amerykańskiej. Fotograf opowiada o rozmowie ale i o wysłuchiwaniu, o modlitwie oraz o pożegnaniach.

____

Dwa zdjęcie Moora znajdują się także w galerii z Arlington.

Wojna koreańska oczami fotoreporterów „Life’a”

25 czerwca 1950 wybuchła wojna koreańska. Tygodnik „Life” przypomina tę rocznicę galerią zdjęć zrobionych przez swoich korespondentów. Większość tych kadrów nigdy wcześniej nie została opublikowana.

David Douglas Duncan, 1950 r. (Fot. za Life.com)

David Douglas Duncan, 1950 r. (Fot. za Life.com)

Najsłynniejsze kadry tej wojny zawdzięczamy Davidowi Douglas Duncanowi.

PS. Niestety, po roku tygodnik zaprzestał publikacji i możliwości wstawiania galerii na stronę. Aktualny jest link do galerii Duncana.