Kamienie

Fotografia wygląda na fotomontaż, piękny kolaż, zestawienie dwu światów. W  półmroku warsztatu starannie rozwieszone narzędzia stolarskie. Na pierwszym planie jaśniejsza plama. Jak kółko staranie wycięte z innego kadru, z fragmentem starannej typografii. Czy to kawałek afisza? Gazety?

Po chwili dostrzegamy oś i korbę. Jasny kartonik z literami hebrajskiego alfabetu okazuje się kołem szlifierskim. To kamień macewy na którym ostrzy się dłuta. Do dziś.

„Toczak (koło szlifierskie). Brok” Łukasz Baksik (fot. za baksik.com)

„Toczak (koło szlifierskie). Brok”, miasto w Mazowieckiem. II połowa XX w. Łukasz Baksik (fot. za baksik.com)

Warsztat, podwórko, rynek miasteczka, murek wokół boiska, chodnik… Dopiero po chwili dostrzegamy wszystkie detale i sens kolejnych scen. Prawdziwe zderzenie światów w spokojnych kadrach. Łukasz Bagsik właśnie w taki, z pozoru beznamiętny sposób pokazuje nam „drugie życie” żydowskich nagrobków. Dokumentuje jak stały się materiałem budowlanym.

Codzienność warsztatu stolarskiego zestawiona z cieniem śmierci wydała mi się poetyckim kolażem. Przecież z grobami i nagrobkami pewnych rzeczy się nie robi. Ale inne dokumentalne kadry są drastyczniejsze. Oglądając zdjęcia powoli zdajemy sobie sprawę, że macewy stawały się budulcem nie tylko w latach hitlerowskiej okupacji.

______________
Łukasz Baksik „Macewy codziennego użytku”
zdjęcia ze strony  baksik.com