Pearl Harbor – Ameryka w rannych pantoflach

7 grudnia Pearl Harbor. Znane kadry: płonące samoloty, płonące pancerniki, zrujnowany port, drużyna strażaczek walcząca z pożarem. Obrazki znane z czasopism i podręczników historii. Ale zdjęciem, które najlepiej oddaje sytuację z grudnia 1941 r. jest to.

W kapciach
Taras luksusowej willi lub hotelu. Mężczyzna w jedwabnej piżamie i rannych pantoflach spogląda na czarny dym.

Piersza fala japońskiego ataku. Fot. Kelso Daly (za LIFE)

Na stoliku futerał od lornetki. On widzi lepiej całą scenę poza kadrem. W głębi zatoki płonie amerykańska flota. Co mógł widzieć? – pokazują inne zdjęcia. Wygląda na oficera i tak się zachowuje – stoi wyprostowany i obserwuje. Może to kapitan marynarki, zna i poznaje płonące jednostki.

Ameryka przyłapana w kapciach przez wojnę trwającą od dwu lat i trzech miesięcy. A przecież Japończycy kroczyli przez Azję już wiele lat wcześniej.

Budzenie Ameryki
Tu przypominają się notatki Jana Karskiego z pobyt u prezydenta Stanów Zjednoczonych, gdy relacjonował mu sytuację w okupowanej Europie i Polsce. Świadomość jak długo społeczeństwo demokratyczne, w przeciwieństwie do państw totalitarnych, przechodzi w stan pełnej wojennej mobilizacji.